> wtedy elektryk ci podpowie co i jak, doradzi itd itp.
I oczywiscie zaprojektuje Ci instalacje gratis. Bo Ty juz mu
zaplaciles 50zl za punkt.
> ostatnio slyszalem ze 50 zl za punkt z materialem
Zrozumialem, ze nie widzac budynku strzelil taka cene.
Swoja droga podoba mi sie ta nowa jednostka miary "punkt elektryczny".
A ten elektryk pewnie pomocnikowi placi roboczo-punkty, albo punkto-
godziny.
Ja rozumie, ze to latwiej dla klienta - tak obrazowo - tylko, ze nie
ma nic wspolnego z kosztorysem. I niestety albo sie zarobi, albo
straci przy takim liczeniu. Chyba, ze liczyc tak na zapas, moze lyknie
te 70zl, a jak nie to powiem 50zl.
> to juz wina klienta jak sie dogaduje. dla mnie punkt to gniazdka badz lampa
a moze dopiero potem sie dowiesz, ze jednak kazdy bezpiecznik w
rozdzielni to tez punkt - no chyba, ze masz na papierze, okreslone w
umowie co to jest punkt.